Alkohol 11.08.2026

Amator drogich perfum wpadł na gorącym uczynku. "Darmowe zakupy" wyceniono na 3,5 tysiąca złotych

39-latek kradł perfumy w tej samej drogerii dwa razy. Wpadł przy trzeciej próbie, mając 0,6 promila. Grozi mu 5 lat więzienia.

Komenda Powiatowa Policji w Legionowie

Jagiellońska 26B, 05-120 Legionowo

Miał słabość do luksusowych zapachów, ale nie zamierzał za nie płacić. Legionowscy kryminalni zatrzymali mężczyznę, który dwukrotnie okradł ten sam sklep z kosmetykami. 39-letni wielbiciel perfum został przyłapany podczas kolejnej próby, a w organizmie miał ponad 0,6 promila alkoholu. Zamiast wymarzonych flakonów czeka go teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Podstawowa zasada handlu mówi, że za towar trzeba płacić. Innego zdania był jednak 39-letni mieszkaniec Mazowsza, który postanowił zaopatrzyć się w zapachy bez uiszczania opłaty w jednej z drogerii w Legionowie. Mężczyzna wybierał drogie, markowe perfumy, ale jego bezkarne zakupy właśnie dobiegły końca.

Do interwencji doszło w minioną środę około godziny 19:00. Pracownicy sklepu nabrali podejrzeń, gdy „klient” próbował wyjść z ukrytymi pod odzieżą flakonami. Natychmiast powiadomili policję. Funkcjonariusze szybko pojawili się na miejscu i zatrzymali 39-latka. Szybko ustalono, że to nie pierwszy raz, kiedy odwiedził ten sklep. Monitoring z końca lipca pokazał, że ten sam mężczyzna wyniósł wtedy markowe kosmetyki bez płacenia. Łączne straty, jakie wyrządził, sięgnęły prawie 3,5 tysiąca złotych.

Podczas zatrzymania wyszło też na jaw, że mężczyzna dodatkowo „wzmocnił się” alkoholem – badanie wykazało 0,6 promila. Usłyszał już zarzuty kradzieży, a za to przestępstwo grozi mu do 5 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd, a śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Legionowie.

Źródło: policja.gov.pl

MW

Marek Wyrzykowski

Od 20 lat prowadzi redakcje lokalne i z wyczuciem opisuje sprawy Legionowa.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.