Wtorek, 18 sierpnia 2026
Imieniny: Helena, Ilona, Klara
Polityka krajowa

Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Mówią o bezpieczeństwie i taniej energii

04.07.2026 Wideo
W 2026 r. w Kleczewie działa już instalacja OZE o mocy bliskiej 270 MW. To największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy, zdolna zasilać prądem około 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Mówią o bezpieczeństwie i taniej energii

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce już pracuje na pełnej skali

W Kleczewie, na terenach pogórniczych, uruchomiono instalację, którą dziś wskazuje się jako największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy. To projekt należący do grupy ORLEN, który po rozbudowie osiągnął łączną moc prawie 270 MW. Według przedstawionych danych energia z tej instalacji może wystarczyć nawet dla około 100 tys. gospodarstw domowych, co pokazuje skalę przedsięwzięcia i jego znaczenie dla krajowego systemu energetycznego. Premier Donald Tusk podkreślał podczas wizyty w Kleczewie, że rozwój odnawialnych źródeł energii ma być nie tylko elementem polityki klimatycznej, ale też realnym wsparciem bezpieczeństwa państwa.

W centrum tej inwestycji stoi nie tylko sama fotowoltaika, ale także połączenie jej z energetyką wiatrową. Projekt ma charakter hybrydowy, a to oznacza bardziej stabilną produkcję energii niż w przypadku jednej technologii. Taka konstrukcja jest szczególnie ważna w sytuacji, gdy system energetyczny potrzebuje przewidywalności i elastyczności. W praktyce oznacza to lepsze wykorzystanie warunków pogodowych i większą efektywność całego przedsięwzięcia. Rząd przedstawia tego typu inwestycje jako jeden z filarów transformacji energetycznej, która ma zwiększać produkcję czystego prądu i ograniczać zależność od bardziej emisyjnych źródeł.

„Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię”

Donald Tusk, Premier

Premier zwracał uwagę, że mowa o inwestycji bardzo praktycznej, bo z Kleczewa płynie prąd odpowiadający zapotrzebowaniu około 100 tys. gospodarstw domowych. To ważny argument w debacie o energetyce, bo pokazuje, że OZE nie są już jedynie hasłem o przyszłości, lecz konkretnym źródłem energii w krajowej sieci. Taka skala produkcji oznacza również większą odporność systemu na wahania cen i na ryzyka związane z importem paliw. W tle pozostaje także wymiar społeczny: im więcej własnej, krajowej energii, tym większa szansa na stabilniejsze warunki dla odbiorców i dla gospodarki.

Rozbudowa w latach 2024-2026 i prawie 500 tys. paneli

Kluczowym etapem dla kleczewskiej inwestycji była rozbudowa prowadzona w latach 2024-2026. Dzięki tym pracom instalacja urosła do obecnych rozmiarów, a jej łączna moc wynosi dziś prawie 270 MW. To nie jest kosmetyczna zmiana, lecz podwojenie skali całego projektu. W praktyce oznacza to, że na powierzchni ponad 400 hektarów pracuje dziś prawie 500 tys. paneli, tworząc jedną z najbardziej imponujących instalacji OZE w tej części Europy.

Właśnie ta rozbudowa pokazuje, jak szybko zmienia się polska mapa energetyczna. Inwestycje w duże farmy fotowoltaiczne przestają być eksperymentem, a stają się częścią strategii gospodarczej. Z jednej strony chodzi o produkcję energii bez emisji związanych ze spalaniem paliw kopalnych, z drugiej o wzmocnienie krajowej infrastruktury i bezpieczeństwa energetycznego. Rząd podkreśla, że rozwój OZE ma wspierać także polskie firmy, które uczestniczą w realizacji inwestycji, budowie zaplecza technicznego i obsłudze infrastruktury.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy w Kleczewie
  • Łączna moc instalacji: prawie 270 MW
  • Powierzchnia inwestycji: ponad 400 hektarów
  • Liczba paneli: prawie 500 tys.
  • Skala zasilania: około 100 tys. gospodarstw domowych

Władze wskazują też, że inwestycje takie jak ta mają sens gospodarczy i społeczny, bo łączą produkcję energii z wykorzystaniem już zajętych lub zdegradowanych terenów. W tym przypadku ważne jest to, że farma powstała na obszarach pogórniczych, a więc na terenach, które wcześniej straciły swoją pierwotną funkcję. Zamiast pozostawać nieużytkowane, mogą teraz służyć nowoczesnej energetyce. To model, który ma być wzorem dla innych regionów, zwłaszcza tam, gdzie przez lata dominował węgiel brunatny i infrastruktura przemysłowa wymaga nowego przeznaczenia.

Tereny pogórnicze jako nowa baza dla zielonej energetyki

Kleczew stał się przykładem tego, jak można zagospodarować przestrzeń po eksploatacji surowców i nadać jej nową funkcję. Instalacja w takim miejscu pokazuje, że zdegradowane obszary nie muszą być ciężarem dla lokalnych społeczności. Mogą stać się miejscem produkcji energii, a jednocześnie wykorzystać istniejącą infrastrukturę techniczną i doświadczenie regionu w sektorze energetycznym. To właśnie ten wątek mocno wybrzmiał podczas wizyty członków rządu, którzy mówili o potrzebie łączenia transformacji energetycznej z realiami regionów pogórniczych.

Miłosz Motyka, Minister Energii, podkreślał, że zmiany w prawie energetycznym oraz inwestycje w sieci przesyłowe mają przyspieszać przyłączanie nowych instalacji OZE do elektroenergetyki. Według niego jest to element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. W praktyce chodzi o to, by nie tylko budować nowe źródła, lecz także umożliwiać ich sprawne podłączenie do systemu, który musi nadążać za rozwojem energetyki odnawialnej. Bez tej infrastruktury nawet największa farma nie mogłaby w pełni wykorzystać swojego potencjału.

„Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy”

Miłosz Motyka, Minister Energii

W kontekście regionu konińskiego ważny jest także społeczny wymiar tej zmiany. Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska, zaznaczyła, że region ten był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Mówiła o odpowiedniej infrastrukturze oraz kapitale ludzkim, który od lat pracował na potrzeby krajowego systemu energetycznego. To oznacza, że transformacja nie ma polegać na nagłym odcięciu od dotychczasowej specjalizacji, lecz na stopniowym przechodzeniu do nowych źródeł przy jednoczesnym wykorzystaniu lokalnych kompetencji.

„Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe”

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

Transformacja energetyczna z myślą o mieszkańcach i pracownikach

Rządowy przekaz wokół inwestycji w Kleczewie nie ogranicza się do samej mocy zainstalowanej czy liczby paneli. W centrum pozostaje pytanie, jak zmieniać regiony pogórnicze tak, by nie traciły miejsc pracy i gospodarczej roli. Z tego powodu podkreślane jest wsparcie dla przekwalifikowania osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego. To ważne szczególnie tam, gdzie przez lata całe lokalne rynki pracy były związane z jednym rodzajem przemysłu i jedną infrastrukturą.

Transformacja ma też stworzyć warunki do rozwoju małych i średnich firm. Właśnie one mają korzystać na nowych inwestycjach, usługach serwisowych, logistyce i zapleczu technicznym związanym z OZE. Taki model ma łączyć cele klimatyczne z rozwojem lokalnej przedsiębiorczości i stabilnością społeczną. W tym sensie farma w Kleczewie jest nie tylko źródłem zielonego prądu, ale także symbolem zmiany gospodarczego kierunku, w którym energetyka ma wspierać bezpieczeństwo państwa, rozwój firm i lepsze wykorzystanie terenów po kopalniach.

W tle pozostaje też porządkowanie wcześniejszych problemów związanych z realizacją inwestycji. Przed rozbudową konieczne było uporządkowanie kwestii dotyczących pierwotnego etapu projektu, w tym weryfikacja kosztów i odzyskiwanie części środków, które wcześniej zostały wydane nieefektywnie. Według przedstawionych informacji poprzedni rząd rozpoczął projekt w sposób niekompetentny, a obecne działania miały usuwać bałagan, który mógł kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinien. Ta informacja pokazuje, że przy wielkich inwestycjach energetycznych liczy się nie tylko skala, ale też sposób zarządzania i kontrola wydatków publicznych.

Ostatecznie Kleczew staje się miejscem, w którym łączą się trzy ważne wątki: bezpieczeństwo energetyczne, wykorzystanie terenów pogórniczych i modernizacja krajowej gospodarki. Farma fotowoltaiczna zintegrowana z energetyką wiatrową, rozbudowana do prawie 270 MW, ma dostarczać energię dla około 100 tys. gospodarstw domowych i pokazywać, że zielona transformacja może być oparta na konkretnych, dużych projektach. Właśnie dlatego ten przykład wykracza poza lokalny kontekst i wpisuje się w szerszą politykę energetyczną państwa, której celem jest większa niezależność i stabilność dostaw prądu dla obywateli oraz gospodarki.