Wtorek, 18 sierpnia 2026
Imieniny: Helena, Ilona, Klara
Polityka krajowa

Rząd: pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej musi iść w parze z prawdą

11.07.2026 Wideo
11 lipca, w rocznicę krwawej niedzieli, premier przypomniał o obowiązku upamiętnienia ofiar zbrodni wołyńskiej i zapowiedział dalsze działania w sprawie ekshumacji.
Wideo Rząd: pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej musi iść w parze z prawdą

11 lipca i rocznica krwawej niedzieli

11 lipca przypada rocznica tak zwanej krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. W tym dniu przypomina się o ludobójstwie dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz osobach innych narodowości zamieszkujących wschodnie tereny II Rzeczpospolitej. W przekazie rządu nacisk położono na obowiązek nazywania winnych i jednoznacznego potępienia tej zbrodni. Podkreślono też, że pamięć o ofiarach nie może być ograniczona do ogólnego wspomnienia, lecz musi obejmować każdą osobę i każde miejsce kaźni.

W komunikacie wskazano, że prawda ma być podstawą do przezwyciężenia bolesnej przeszłości i budowania lepszej przyszłości. Zwrócono uwagę, że zamordowani nie mogą pozostać bezimienni i nie mogą zostać pozbawieni godnego pochówku. W tym ujęciu pamięć o ofiarach staje się nie tylko sprawą historyczną, ale także zobowiązaniem wobec ich bliskich, a szerzej wobec narodu i państwa polskiego. Wątek ten łączy kwestię pamięci historycznej z odpowiedzialnością publiczną.

Ekshumacje po latach oczekiwania

Premier poinformował, że podjął skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Zakres tych działań obejmuje także inne polskie ofiary wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach. Według przekazanego komunikatu rodziny tych osób czekały na możliwość godnego pochówku ponad 80 lat. To właśnie ten czas został wskazany jako skala wieloletniego oczekiwania na działania, których celem jest identyfikacja i upamiętnienie zmarłych.

Zapowiedziano również stworzenie w Warszawie miejsca pamięci poświęconego wszystkim odnalezionym i zidentyfikowanym ofiarom. Ma tam powstać Mur Pamięci z wiecznym ogniem oraz nazwiskami każdej ustalonej osoby. W komunikacie podkreślono, że Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich. Ten element ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale też praktyczne, bo łączy poszukiwania terenowe, identyfikację i publiczne zachowanie imion ofiar.

Sprawa ekshumacji ma także wymiar społeczny. Dotyczy rodzin, które przez dziesięciolecia nie miały możliwości pochowania swoich bliskich w sposób odpowiadający elementarnym standardom pamięci o zmarłych. W przekazie rządu zaznaczono, że odzyskanie nazwisk i miejsc spoczynku jest częścią szerszego procesu porządkowania trudnej historii. W tym sensie działania na Ukrainie i planowany upamiętniający obiekt w Warszawie tworzą jedną całość.

  • 11 lipca to rocznica krwawej niedzieli.
  • Ofiary czekały na godny pochówek ponad 80 lat.
  • W Warszawie ma stanąć Mur Pamięci z wiecznym ogniem.
  • Upamiętnienie obejmie nazwiska odnalezionych i zidentyfikowanych ofiar.

Pamięć, prawda i sprzeciw wobec nacjonalizmu

W komunikacie wyraźnie zaznaczono, że pamięć nie może służyć nienawiści. Podkreślono, że odpowiedzią na nacjonalizm nie powinien być kolejny nacjonalizm. Zamiast tego wskazano na potrzebę oparcia relacji między narodami na prawdzie, pamięci i nadziei. Taka formuła została przedstawiona jako warunek budowy przyszłości wolnej od pogardy i przemocy.

W przekazie znalazł się także szerszy kontekst europejski. Przypomniano, że Europa pokoju i wzajemnego szacunku, ukształtowana po II wojnie światowej, była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. W tym ujęciu pamięć historyczna nie służy jedynie opisowi przeszłości, ale także porządkowaniu współczesnych relacji politycznych. Wskazano, że każdy, kto chce dołączyć do tej wspólnoty, musi być gotowy na przyjęcie prawdy o przeszłości.

W końcowej części komunikatu pojawił się także wątek odpowiedzialności za przyszłe pokolenia. Podkreślono, że dziś odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci i wnuków spoczywa wspólnie na Polsce, Ukrainie i Europie. Z tego powodu potrzebna jest solidarność wobec wspólnych zagrożeń. Według przekazanego stanowiska taka solidarność może się opierać tylko na fundamencie prawdy, pamięci i nadziei.

"Pamięć nie może być sługą nienawiści. Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu."

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wystąpienie zostało osadzone w rocznicowym kontekście i połączone z konkretnymi zapowiedziami dotyczącymi poszukiwań oraz upamiętnienia ofiar. Z jednej strony wskazano na historyczny wymiar zbrodni wołyńskiej, z drugiej na bieżące działania państwa wobec rodzin ofiar. W ten sposób rocznica 11 lipca została przedstawiona nie tylko jako data pamięci, ale też jako moment decyzji o dalszych krokach. To właśnie ta decyzja ma zamknąć długi okres oczekiwania na identyfikację i pochówek.

W komunikacie konsekwentnie łączono pamięć historyczną z odpowiedzialnością publiczną. Nie ograniczono się do samego wspomnienia o ofiarach, ale pokazano też potrzebę ich imiennego upamiętnienia i godnego pochówku. Wskazano przy tym, że prawda ma znaczenie zarówno dla rodzin, jak i dla relacji między państwami. Taki przekaz wpisuje się w szerszą debatę o tym, jak państwo powinno reagować na trudną i bolesną historię.